niedziela, 30 listopada 2008

Wybór

Świat wypadł mi z moich rąk
Jakoś tak
Nie jest mi nawet żal.

Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć
Bo ja też
Chyba tak.
Najlepiej. żeby ktoś mną pokierował
Tak byłoby najprościej.
Wtedy zawsze można kogoś obarczyć winą.
Jestem jak Mały Książę
Z tą różnicą, że ja nie potrafię nikogo oswoić.
Wydaje mi się, że nie ma potrzeby tego zmieniać
Przeznaczenia nie pokonasz
Chociaż podobno rewolucje są wielkie i chwalebne.
Nieprawdaż?

piątek, 28 listopada 2008

,

On nas stworzył klockami
Bez ładu i składu.
Do pudełka i siup!
Roztrząsajcie to same.
Wiedział, że nie damy rady.
Dlatego pomieszał kolory i kształty
Trudniej będzie.
Na początku patrzył z zainteresowaniem
Gdy tarliśmy dwa patyki
I łączyliśmy koniec z końcem.
Potem z rozbawieniem
Na nasze bufy i czerwone trzewiki.
Na koniec nie było mu do śmiechu
Gdy zobaczył, że to wszystko nie jest zabawą.
Że my tak na poważnie.