Zastanawiam się tylko po co mi to wszystko
Miliony zdjęć, miliony marzeń i planów
Skoro nie potrafię sobie poradzić z tak łatwą rzeczą
Banalną, dla większości wręcz rozbrajająco żałosną.
Bo kto temu poświęca tyle uwagi, kto niszczy siebie dążąc do tego
aby uzmysłowić sobie na końcu drogi, że wybrał złą ścieżkę?
Odpowiedz jest prosta, wystarczy wprawne oko obserwatora świata.
Bo mnie niestety widać jak na dłoni.
Tylko, że ja naprawdę nie potrafię pojąć dlaczego to jest tak dla mnie trudne
tak trudne, że nie potrafię walczyć o coś o co zależy mi od kilku lat najbardziej
O akceptację samej siebie, swojego ciała i stanu ducha.
Powiecie, że słyszycie to za każdym rogiem, w każdej kawiarni i na ławce osiedlowej
A czy ja kiedykolwiek powiedziałam, że nie jestem banalna i przeciętna.
Tylko chciałabym zadać wam jedno pytanie, które o wszystkim zadecyduje
Czy bez tego można żyć?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz