Męczy mnie to.
Na dodatek moja głowa nie jest zainteresowana skałami i skamieniałościami.
sobota, 19 grudnia 2009
czwartek, 17 grudnia 2009
Tadek R.
Ręce można też ogrzać
i o garnuszek
w którym jest gorąca kawa
jeśli na świcie
jest już tak zimno
tak zimno patrzą
ludzie
nawet
rodzone dzieci
od przebudzenia
mówią głosami z blachy i rdzy
syczą i brzęczą
i o garnuszek
w którym jest gorąca kawa
jeśli na świcie
jest już tak zimno
tak zimno patrzą
ludzie
nawet
rodzone dzieci
od przebudzenia
mówią głosami z blachy i rdzy
syczą i brzęczą
środa, 16 grudnia 2009
wtorek, 15 grudnia 2009
Z Gombrowiczem zabawy
"Człowiek jest najgłębiej uzależniony od swego odbicia w duszy drugiego człowieka, chociażby ta dusza była kretyniczna "
niedziela, 13 grudnia 2009
coraz częściej
“ We used to be able to talk about everything, but now it’s impossible to even start a decent conversation with you; you can’t deny it, things have changed. We’ve grown apart and you have to face the fact that I will no longer be there ever single time you need me. The truth is what it is and that is that I do not have any more respect for you as an individual now. You’re just another face in the crowd."
sobota, 12 grudnia 2009
let's go!
W. chce iść.
Jeszcze nie była, nie widziała
Tych ludzi, ich spojrzeń.
Pamiętaj
Nie wyróżniaj się spośród tłumu wyróżniających.
Jeszcze nie była, nie widziała
Tych ludzi, ich spojrzeń.
Pamiętaj
Nie wyróżniaj się spośród tłumu wyróżniających.
środa, 9 grudnia 2009
Gaba
a gdy upadnę, nie wiem
po drodze gdzieś do ciebie
czy w ogóle zobaczysz
czy w ogóle usłyszysz
czy cicho jak mysz
jestem nawet gdy krzyczę…
po drodze gdzieś do ciebie
czy w ogóle zobaczysz
czy w ogóle usłyszysz
czy cicho jak mysz
jestem nawet gdy krzyczę…
wtorek, 8 grudnia 2009
Różewicz
Lament
Zwracam się do was kapłani
nauczyciele sędziowie artyści
szewcy lekarze referenci
i do ciebie mój ojcze
Wysłuchajcie mnie.
Nie jestem młody
niech was smukłość mego ciała
nie zawodzi
ani tkliwa biel mojej szyi
ani jasność otwartego czoła
ani puch nad słodką wargą
ni śmiech cherubiński
ni krok elastyczny
nie jestem młody
niech was moja niewinność
nie wzrusza
ani moja czystość
ani moja slabość
kruchość i prostota
mam lat dwadzieścia
jestem mordercą
jestem narzędziem
tak ślepym jak miecz
w dłoni kata
zamordowałem człowieka
i czerwonymi palcami
gładzilem białe piersi kobiet.
Okaleczony nie widziałem
ani nieba ani róży
ptaka gniazda drzewa
świętego Franciszka
Achillesa i Hektora
Przez sześć lat
buchał w nozdrza opar krwi
Nie wierzę w przemianę wody w wino
nie wierzę w grzechów odpuszczenie
nie wierzę w ciała zmartwychwastanie.
Co było ukryte
Co było ukryte
Jest odkryte
Wchodziliśmy w siebie
Jak się wchodzi
W ziemię powietrze
Ogień wodę
Ciała nasze drżały
Oczy nasze były zamknięte
Kiedy spałeś
W ciepłym brzuchu nocy
Z wystudzonymi ustami
Zwinięty w kłębek
Mówiłam do serca
Cicho cicho głupie
Gdzie chcesz wyskoczyć
On tu zostanie
na zawsze
nie przebudzi się
Zwracam się do was kapłani
nauczyciele sędziowie artyści
szewcy lekarze referenci
i do ciebie mój ojcze
Wysłuchajcie mnie.
Nie jestem młody
niech was smukłość mego
nie zawodzi
ani tkliwa biel mojej szyi
ani jasność otwartego czoła
ani puch nad słodką wargą
ni śmiech cherubiński
ni krok elastyczny
nie jestem młody
niech was moja niewinność
nie wzrusza
ani moja czystość
ani moja slabość
kruchość i prostota
mam lat dwadzieścia
jestem mordercą
jestem narzędziem
tak ślepym jak miecz
w dłoni kata
zamordowałem człowieka
i czerwonymi palcami
gładzilem białe piersi kobiet.
Okaleczony nie widziałem
ani nieba ani róży
ptaka gniazda drzewa
świętego Franciszka
Achillesa i Hektora
Przez sześć lat
buchał w nozdrza opar krwi
Nie wierzę w przemianę wody w wino
nie wierzę w grzechów odpuszczenie
nie wierzę w
Co było ukryte
Co było ukryte
Jest odkryte
Wchodziliśmy w siebie
Jak się wchodzi
W ziemię powietrze
Ogień wodę
Ciała nasze drżały
Oczy nasze były zamknięte
Kiedy spałeś
W ciepłym brzuchu nocy
Z wystudzonymi ustami
Zwinięty w kłębek
Mówiłam do serca
Cicho cicho głupie
Gdzie chcesz wyskoczyć
On tu zostanie
na zawsze
nie przebudzi się
Świetlicki
"Prawda o drzewach"
drzewa nie mają świętej księgi
drzewa mają dość światła powietrza i deszczu
cienkich gałązek drżących ku niebu
niebo drzew jest zielone potężne pachnące
stwórca drzew jest potężny zielony jak one
stwórca drzewom nie wymyślił piekła
nie ma żadnego grzechu nie ma powinności
wystarczy istnieć szumieć dążyć
wystarczy rosnąć piąć się rozgałęziać
fascynująca jest drzew obojętna czułość
z jaką małych wisielców przyjmują
"Frojdy"
Ostatecznie się okazało nienajgorsze.Dziurawe, ale nienajgorsze.
Poprzez dziury wygląda oko opatrzności,
ono wygląda jak oko rosołu.
Życie.
- Idę do domu - przejęzyczył się -
i wszedł do wanny.
Stachura i SDM
Z nim będziesz szczęśliwsza,
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
Ja, cóż -
Włóczęga, niespokojny duch,
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek,
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się,
A jaka zaczyna
Adam mój
"Tak w każdym miejscu i o każdej dobie,
Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,
Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,
Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił."
Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,
Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,
Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił."
failure
Nie powiodło się czyli powinnam przestać o tym wszystkim myśleć. Według umowy.
Tylko ja nie respektuje żadnych umów, zwłaszcza tych zawartych ze sobą.
Przecież nie wypada człowiekowi współczesnemu.
Judym się nie poddał. Zrezygnował z czegoś na rzecz czegoś ważniejszego, a może równorzędnego?
Bohater tragiczny?
Czy V jest bohaterem tragicznym?
Odpowiedz w następnym odcinku...
Tylko ja nie respektuje żadnych umów, zwłaszcza tych zawartych ze sobą.
Przecież nie wypada człowiekowi współczesnemu.
Judym się nie poddał. Zrezygnował z czegoś na rzecz czegoś ważniejszego, a może równorzędnego?
Bohater tragiczny?
Czy V jest bohaterem tragicznym?
Odpowiedz w następnym odcinku...
czwartek, 3 grudnia 2009
powtórki
Czasem oglądam, zupełnie jak starsza pani czekająca na kolejny odcinek Plebanii.
Gorzej tylko, że tej powtórki miało nie być w tej ramówce.
Nie dzisiaj.
Nigdy.
Gorzej tylko, że tej powtórki miało nie być w tej ramówce.
Nie dzisiaj.
Nigdy.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
